niedziela, 1 lutego 2015

Sproszkowany młody jęczmień - właściwości i działanie, moje pierwsze podejście, czyli dwa tygodnie picia trawy ;)

Nie będę udawała, że byłam tu z Wami cały czas... Miałam sporą przerwę w blogowaniu... Trochę się zapracowałam, trochę brakowało mi światła by robić zdjęcia (dalej mi brakuje), trochę odpuściłam,  sama nie wiem czemu. Oczywiście byłam wierna swojej miłości do natury... Tylko nie dzieliłam się nią z nikim! Ech, żałuję okropnie, bo nic tak nie cieszy jak dyskusja z Wami, czy możliwość dzielenia się swoimi przemyśleniami! Jest tu ktoś jeszcze ze mną? Pokażcie się i zmotywujcie (kopnijcie w komentarzach :P) A na razie zapraszam na posta:



Jakiś czas temu nabyłam w sklepie sproszkowany młody jęczmień. Byłam ciekawa, jak mój organizm będzie reagował na taką dużą dawkę chlorofilu. Napój przyrządza się z dwóch łyżek proszku rozpuszczonych w wodzie (można też rozpuścić w świeżo wyciskanych sokach np. marchewkowym) jest on bogaty w chlorofil (około 70%) oraz minerały (92 minerały ze 102 obecnych w ciele człowieka), a także beta karoten, witaminy z grupy B, witaminy C, E, H, K.  

Smak jest całkiem znośny, jak się lubi zieloną trawkę, miałam uczucie, że wypijałam łąkę. Z sokami było smaczniejsze, ale nie miałam dostępu do świeżo wyciskanych, więc zrezygnowałam z nich w ogóle. Proszek nadaje wodzie bardzo intensywny, ciemnozielony kolor.  Taki napój (z dwóch łyżeczek, niekopiastych) piłam na czczo, codziennie rano, przynajmniej 20 minut przed jedzeniem, przez dwa tygodnie.  Zauważyłam już po dwóch dniach, że przyśpieszył się mój metabolizm. Po tygodniu stosowania poprawiło się moje ogólne samopoczucie. Wcześniej miałam problemy z koncentracją oraz czułam się senna i zmęczona. Przy stosowaniu młodego jęczmienia wróciła mi energia, miałam wrażenie, że dotlenił mi się mózg, gdyż lepiej wykonywałam prace umysłowe. Napój wypity rano dawał mi również uczucie sytości (ma dużo błonnika) oraz spowodował, że zmniejszyłam porcje żywieniowe. Uregulowała mi się nawet menstruacja (póki co), a mam z tym duży problem. Naprawdę jestem zadowolona z efektów.



Jak działa na nas chlorofil?

  • zwiększa liczebność czerwonych krwinek
  • pomaga zapobiegać nowotworom
  • dostarcza żelaza
  • odkwasza organizm
  • oczyszcza organizm z toksyn
  • pomaga w leczeniu anemii
  • oczyszcza i odwadnia jelita
  • pomaga oczyścić wątrobę
  • reguluje menstruację
  • zwiększa produkcję mleka u karmiących matek
  • przyspiesza gojenie ran
  • łagodzi nieprzyjemny zapach potu
  • eliminuje nieprzyjemny zapach z ust
  • łagodzi ból gardła
  • pomaga przy zapaleniu migdałków
  • (nadaje się do płukania ust)
  • przynosi ulgę w przypadku wrzodów
  • łagodzi bolesne hemoroidy
  • pomaga w nieżytach żołądka
  • zmniejsza żylaki
  • wspomaga układ naczyniowy nóg
  • poprawia wzrok
  • reguluje przemianę materii (pomaga przy zaparciach)

Mąż się śmieje, że będę teraz mogła przeprowadzić proces fotosyntezy… Coś w tym jest, ponieważ chlorofil jest jak energia słoneczna w płynie, która dobrze zajmuje się naszym organizmem od środka.


 Jak kupić młody jęczmień?
Swój jęczmień kupiłam w lokalnym sklepie, który ma specjalną półkę ze zdrową żywnością. Przede wszystkim można kupić dwa zupełnie inne produkty pod tą samą nazwą. Mamy dostępny sproszkowany sok z młodego jęczmienia oraz sproszkowany młody jęczmień (liście). Panuje powszechna opinia, że sok ma więcej właściwości zdrowotnych, ze względu na to, że jest to wysoce skoncentrowany ekstrakt z liści (po odparowaniu wody). Jednak ze względu na swój skromny budżet postanowiłam kupić tańszy zamiennik, a mianowicie suszone młode liście jęczmienia. Jak opisywałam wyżej, nie zawiodłam się na swoim produkcie, jednak nie mam porównania do działania sproszkowanego soku. Cena sproszkowanego soku to około 100zł za 135 gram, a cena sproszkowanych liści wynosi 25-30zł za 200 gram. Osobiście nie wydaje mi się, że warto przepłacać, za sproszkowany sok. Ale może ktoś z Was ma inne doświadczenia w tej kwestii? Chętnie poczytam!  

50 komentarzy:

  1. Nigdy o tym nie słyszałam, chętnie dowiem się więcej na ten temat:)

    OdpowiedzUsuń
  2. mój chłopak się nim ostatnio interesował :) chyba faktycznie wart uwagi

    OdpowiedzUsuń
  3. Kupiłam i niestety nie mogę znieść jego smaku :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja tez miałam problem na początku, ale szybko przełykałam, aż się przyzwyczaiłam.. Ale faktycznie smakuje jak świeżo skoszona trawa :)

      Usuń
    2. To prawda, ja też jak piję to czuję sianokosy z dzieciństwa :D

      Usuń
  4. A to ciekawe...pierwsze czytam o czymś takim. Spróbowałabym, lubię "smak łąki" :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Słyszałam o tym cudzie natury, będę piła wiosną - na wiosenne przebudzenie i oczyszczenie. Zapraszam do siebie http://zyciecudem.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Piję od kilku miesięcy, codziennie 1 łyżeczna na szkl. wody na czczo. Smak wykrzywia usta, jednak przywykłam. Chyba już nawet dostrzegam u siebie nawyk picia jęczmienia. Jak tylko kończy się opakowanie, zaraz sięgam po nowe, a mam u siebie spory zapas ( jakieś 40 opakowań), mogę zainteresowanym odsprzedać. Zdecydowanie odczuwam zwiększoną energię
    witalną. Zawirowania pogodowe, kiedyś były dla mnie dokuczliwe, senność, brak koncentracji itp. teraz, po ok. cztero-miesięcznej kuracji zielonym jęczmieniem, nie zauważam ich wpływu na moje samopoczucie. Pogoda może być jaka chce, a ja mam wewnątrz taką pogodę, że bajka... :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam dokładnie to samo :) Zielony jęczmień sprawia, że czuję się pełna energii i nie jestem już taka senna.

      Usuń
  7. Ja piję od miesiąca i z efektów jestem zachwycona! ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Rzeczywiście do smaku trochę ciężko się przyzwyczaić, ale wystarczy dodać jakiegoś soku z owoców albo cytryny i jakoś można wypić. A dla takiego dobrego samopoczucia warto :)

    OdpowiedzUsuń
  9. dobrej jakości jęczmień można tu kupić http://mlodyjeczmien.com/

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie jadłam sproszkowanego jęczmienia :)

    OdpowiedzUsuń
  11. wow, jestem pod wrażeniem, że takie rzeczy można zakupić, ślędzę Bloga i zapraszam do mnie na ziołowo-kosmetyczne wariacje http://nowoscikosmetyczne.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  12. Stosuję jęczmień od dawna z dużymi sukcesami. Dla mnie mega, mega wspomaga odchudzania. Jak nie pomoże, to zawsze zostają inne sposoby: http://tarkiewicz.pl/uslugi/lipoliza :D

    OdpowiedzUsuń
  13. ja pije od roku i aż się zdziwiłam, że jeszcze można go nie znać ;)

    Co do jakości to jest duża różnica - kupując sproszkowany jęczmień oszczędzasz tylko pozornie, bo płacisz za celulozę. Kupując sok, płacisz za sam ekstrakt i różnica jest odczuwalna.
    Choć Twój wygląda na dość zielony :) - a to dobry wyznacznik.

    Smak jest różny w zależności od jakości- kiepski, trawiasty, z pozostającymi grudkami gdy kupujemy jęczmień gorszej jakości, pyszny i odżywczy gdy sięgniemy po ten najlepszy.

    Ja kupuje taki w marketingu bezpośrednim, którego nie ma w sklepach, i za 3 miesięczne opakowanie płacę 180 zł. Można pomyśleć, że to dużo, ale jeśli chodzi o stosunek jakości do ceny to wiem, że wcale nie przepłacam.

    Piłam różne jęczmienie i z tym Green Ways nie mógł konkurować jeszcze żaden.
    A po co płacić prawie tyle samo za coś dużo słabszego.

    OdpowiedzUsuń
  14. taaak, ja tez nie mogłam znieść tego trawiastego smaku :), ale na szczęście sproszkowany jęczmień można traktować też jako dodatek do potraw, tutaj znalazłam parę fajnych przepisów http://bonavita.pl/mlody-jeczmien-sprawdzone-przepisy-na-kazda-okazje , a na innych blogach dziewczyny jeszcze pisały o koktajlach, razem z dodatkami i jogurtem ten smak się trochę gubi :) szkoda byłoby rezygnować z takiego bogactwa składników ^_^

    OdpowiedzUsuń
  15. ciekawy artykuł :) Zapraszam na farablogerka.blogspot.com :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja pijam błonnik aktywny i muszę przyznać, że smak jest... hmm niezbyt przyjemny, szczególnie "galaretowata część". Od jakiegoś czasu właśnie zastanawiam się nad kupnem jęczmienia i chyba wreszcie wybiorę się do sklepu :)

    Mój blog

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja po tygodniu zauważyłam różnicę :)
    Nie rozcieńczam go w wodzie tylko robię sobie koktajl :
    -1 banan
    -1 czubata łyżka zielonego jęczmienia
    - sok z połowy cytryny
    -150 ml wody mineralnej
    Jak dla mnie to samakuje o niebo lepiej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie smak jest dużo przyjemniejszy :)

      Usuń
  18. dzisiaj zakupiłam i na efekty muszę jeszcze poczekać naturalnie,ale ten smak trawy.................rany-muszę szybko pić...........

    OdpowiedzUsuń
  19. dzisiaj zakupiłam i na efekty muszę jeszcze poczekać naturalnie,ale ten smak trawy.................rany-muszę szybko pić...........

    OdpowiedzUsuń
  20. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  21. Kupiłam sproszkowany młody jęczmień tutaj http://ale-raj.pl/mlody-jeczmien-zielony-proszek.html za mniej niż 20zł za 250 gram :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo interesująca cena ,od kilku dni zacząłem stosować i jestem zainteresowany kupnem w tej cenie bo efekty są BARDZO INTERESUJĄCE .

      Usuń
  22. Ja właśnie myślę o zakupie młodego jęczmienia. Jakoś przeżyję ten trawiasty posmak ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiesz co mówisz :D :D :D modle się nad połową szklanki jogurtu naturalnego, z którą go wymieszałam i zaraz pawia rzucę..

      Usuń
  23. Stosowałem, ale nie zauważyłem zmian. Może zależy to od gatunku, ale ta mieszanka z rana przyprawiała mnie o dreszcze. Stawiam teraz raczej na zbilansowaną dietę

    OdpowiedzUsuń
  24. Odpowiedzi
    1. Smak... nie można powiedzieć, że fajny, fajny to znaczy jaki? Smak nie należy do przyjemnych, dość trawiasty, najlepiej zatkać nos przy piciu. Można dodać soku z cytryny i jest lepiej. Pozdrawiam.

      Usuń
  25. Super, pomysłowy blog! Powodzenia . Zapraszam do mnie obs/kom http://eathealthilyandkeepfit.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  26. Kupiłam i wykrzywia mnie przy piciu. Co myślicie o tym, żeby ten proszek wkładać do żelowych kapsułek? Wtedy załatwiłoby to kwestię smaku, ale czy wtedy będzie to działało tak samo? No i trzeba by było łykać po kilka kapsułek naraz.

    OdpowiedzUsuń
  27. U mnie w szafce kuchennej zalegają zapasy poczynione jeszcze w ciąży. Czas po nie sięgnąć. Dzięki za motywacje!!!

    OdpowiedzUsuń
  28. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  29. Zielony jęczmień jest rewelacyjny. Zrobiłam kurację początkową z http://jeczmienzielony.pl i czuję się jak młoda afrodyta

    OdpowiedzUsuń
  30. Młody jęczmień świetnie oczyszcza nasz organizm i wspomaga odchudzanie. Tylko że na naszym rynku przeważa chińszczyzna bardzo kiepskiej jakości - wówczas próżno oczekiwać jakiś rezultatów. Ja kupuję tylko ekologiczny młody jęczmień z Nowej Zelandii firmy Rainforest Foods. Bardzo wysoka jakość bez żadnych wypełniaczy. W przystępnej cenie znalazłam go na www.ecoswiat.pl

    OdpowiedzUsuń
  31. Ja dopiero kupiłam , i od jutra zaczynam kurację . Może w końcu poczuję się lepiej bo obecnie czuję się zmęczona , trudno mi zasnąć a rano budzę się padnięta. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  32. dz za motywację ! ja ruszam z nim od jutra :) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  33. a Ja zażywam na czczo po 2 tabletki młodego jęczmienia tylko nie wiem czy to jest to samo co ten w proszku
    https://www.doz.pl/apteka/p111143-Mlody_Jeczmien_tabletki_Colfarm_60_szt

    OdpowiedzUsuń
  34. A czy można go używać w ciąży. bardzo mi pomaga na zaparcia a jestem dopiero w niespełna 6 tc . w pierwszej ciąży go nie znałam i się męczyłam :P

    OdpowiedzUsuń
  35. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  36. Wygląda może i mało zachęcająco, ale jest przepyszne !


    _____________________
    http://ortoklinik.pl/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pyszne... jak się przyzwyczaisz do smaku ;) Teraz mogę powiedzieć, że dla mnie też jest pyszne, ale z początkami bywało gorzej ;)

      Usuń
  37. Czym się różni - ten który można kupić w płynie od tego w proszku? Czy można stosować dietę warzywną bez węglowodanów w połączeniu z młodym jęczmieniem

    OdpowiedzUsuń