Witajcie Kochani we wrześniu!
Wiem, już tydzień września minął, ale to nie znaczy, że nie
można podumać o wrześniowych zbiorach!
Na co zwrócić szczególną uwagę? W tym miesiącu zbieramy dużo
owocowych „kulek”. Możemy je suszyć, mrozić, robić soki lub zalewać mocnym alkoholem.
Czego nie można przegapić? Dla mnie ważna jest aronia – sok właśnie
się robi. Nalewkę mam jeszcze z zeszłego roku, więc postanowiłam zainwestować
tylko w soki (przepisy podam w osobnym poście, w którym to aronii poświecę
więcej czasu). Podobnie jest z owocami czarnego bzu. Nalewka z zeszłego roku
dopiero zaczyna smakować, a soków brak J Zbiór jeszcze przede mną.
W tym roku chcę również nazbierać jarzębiny na jarzębiak, ale akurat na to mamy
jeszcze czas, tak naprawdę możemy poczekać do października. Najlepiej zbierać
po pierwszych przymrozkach, a jeśli do października ich nie będzie to zawsze
możemy owoce przemrozić.
Chętnie pozbieram jeszcze głóg, dobry na serce, by ususzyć
go do herbatki. Może pokuszę się o żołędzie? Chociaż wymagają specjalnej
obróbki, warto ich spróbować.
Soki które przygotujemy we wrześniu pozwolą nam zadbać o
zdrówko i odporność zimą, także warto poświęcić chwilkę na zbieranie
kulek.
A Wam jak mija wrzesień? Pozdrawiam!
