piątek, 5 kwietnia 2013

Kuszące usta = 150 kcal mniej…


Zastanawiałam się, jaką to aktywność fizyczną mogłabym podjąć na wiosnę…
Wpadłam na mało wymagający, acz niesamowicie przyjemny sposób!

Mianowicie pocałunki :*

Google

Czy wiecie, że podczas namiętnego, długiego pocałunku możemy spalić aż do 150 kcal?

Nie tylko z tego powodu chciałam napisać o pocałunkach, są one bowiem niesamowicie zdrowe!
  • Przyspieszają krążenie krwi, co zmniejsza ryzyko zawału serca
  • Zwiększają częstotliwość wdechu, co powoduje dotlenienie organizmu
  • Podczas pocałunku wzrasta produkcja insuliny, maleje poziom złego cholesterolu
  • Wzmagają wydzielanie hormonów antystresowych, dzięki czemu poprawiają samopoczucie
  • Wydzielane podczas pocałunku neuropeptydy, podnoszą odporność organizmu
  • Wprawiając w ruch mięśnie twarzy, działają przeciwzmarszczkowo

Nasze usta są bardzo delikatne, dlatego należy się im odpowiednia pielęgnacja! Przetestowałam kilka zabiegów, podaję wam te najbardziej skuteczne i proste w przygotowaniu!

Na dobry początek
 Piling na usta: 
Zmiksować kilka migdałów, dodać łyżeczkę tłustego mleka, by powstała gęsta masa. Masować nią wargi kilka minut okrężnymi ruchami

Cukier najlepiej brązowy, połączyć z kilkoma kroplami oliwy z oliwek, masować delikatnie usta.

Delikatny piling, a w zasadzie masaż ust, możemy także wykonać szczoteczką do zębów! Delikatnie masujemy okrężnymi ruchami włosiem szczoteczki.

 Maseczka z miodu i banana: 
Smarować wargi w ciągu dnia miodem, jedną łyżeczkę wymieszać z kilkoma kroplami oliwy z oliwek (lub innej),.
Wieczorem robić okład 10minutowy z plasterków banana zanurzonych w płynnym miodzie.Proponuję spróbować także z bananem rozgniecionym na papkę.

 Okład na usta popękane, oszpecone zajadami: 
Przed snem nakładać 20minutowe kompresy z rozbitych, świeżych liści białej kapusty, wymoczonych w oliwie z oliwek.

Jeśli nasz miód nie jest wystarczająco płynny, wystarczy go podgrzać, wkładając słoiczek do gorącej wody, powinien wtedy wrócić do płynnej postaci..

Po tych zabiegach usta staną się delikatniejsze i bardziej kuszące…
Zadbajmy o nasze zdrowie, idźmy się całować!
p.s. Etyka nakazuje mi tutaj zaznaczyć, że trzeba dobrze wybrać, z kim chce się ćwiczyć ;)

Google

4 komentarze:

  1. a jak się nie ma z kim? :(
    :P

    OdpowiedzUsuń
  2. hah świetny post!!! Muszę go koniecznie pokazać mojemu mężczyźnie!:D

    OdpowiedzUsuń
  3. Myślałem, że może z 50. Miło :) O Zapraszam http://www.artresan.pl

    OdpowiedzUsuń